W posiedzeniu uczestniczyli, z ramienia portowej "Solidarności", nasi przyjaciele Adam Lesiak - przewodniczący Sekcji oraz Kazimierz Waldowski - wiceprzewodniczący. Z radością witamy naszych przyjaciół w gronie morskich afiliantów. Radość jest tym większa, że zaczynają spełniać się marzenia wielu kolegów - zarówno ze związków marynarzy, jak i dokerów - o wspólnym działaniu przedstawicieli obu branż.
Marynarzy i dokerów łączy historyczna wspólnota interesów i celów.
Bezpieczna żegluga, bezpieczne statki to również bezpieczeństwo pracy dokerów. Statki nie spełniające standardów bezpieczeństwa są niebezpiecznym miejscem zarówno dla załogi, jak i obsługujących ich w porcie pracowników portowych.
Walka z systemem tanich bander, którą prowadzą marynarze od 1948 roku, leży również w interesie dokerów. Tania bandera to brak odpowiedzialności: za ludzi, bezpieczeństwo żeglugi i czyste środowisko naturalne. Przerdzewiałe relingi, dziurawe rurociągi, nie atestowane i nie zabezpieczone trapy, przerdzewiałe drabinki w ładowniach, niesprawne technicznie urządzenia przeładunkowe - stanowią w równym stopniu zagrożenie życia i zdrowia marynarzy jak i pracowników przeładunkowych. Walka o odpowiedzialną żeglugę jest więc istotna nie tylko dla marynarzy. Aktywne włączenie się portowej "Solidarności" w kampanię ITF przeciw tanim banderom na terenie Polski jest przeniesieniem do naszego kraju wzorców istniejących na świecie. Przecież jedynym wspólnym komitetem ITF jest Komitet Uczciwych Praktyk, w którym zasiadają wspólnie marynarze i portowcy, decydując razem o obliczu kampanii przeciwko tanim banderom. Jedynymi wspólnymi posiedzeniami sekcji ITF są posiedzenia sekcji marynarzy i dokerów.
Marynarze i portowcy wspólnie walczą na całym świecie o ochronę swoich miejsc pracy.
Marynarze zobowiązali się nie odbierać pracy portowcom i nie prowadzić prac przeładunkowych samodzielnie. Układy zbiorowe pracy ITF dla marynarzy zabraniają armatorom zmuszania swoich załóg do wykonywania prac przeładunkowych, które historycznie należą do portowców. Marynarze wspierają portowców w ich kampanii przeciwko dyrektywie Unii Europejskiej lansującej ideę wygodnych portów i zezwalającej na zatrudnienie niewykwalifikowanych pracowników sezonowych do prac przeładunkowych.
W kraju mamy również wiele do zrobienia. Związki marynarzy i portowców mogą mówić wspólnym głosem w sprawach dotyczących usytuowania i organizacji portów morskich w ramach zintegrowanego systemu transportowego. Mogą wspólnie przeciwstawiać się niekorzystnym zmianom w polskim prawie, które uderzyć mogą i w marynarzy i portowców. Najlepszym tego przykładem był projekt ustawy o rejestrze międzynarodowym, który zagrażał polskim załogom statków obsługujących porty.
Gratulując decyzji, liczymy jednocześnie na owocną współpracę dla dobra polskich marynarzy i portowców. Wspólnie możemy wywalczyć lepszą przyszłość pracowników zrzeszonych w naszych organizacjach.
|